Cichy zabójca - stres

Przewlekły stres może podstępnie zrujnować organizm, nie dając przy tym długo żadnych widocznych objawów. Każdy człowiek ma swój „limit", po przekroczeniu którego pojawiają się pierwsze oznaki chorobowe. Zdarza się także, że pojawia się poważna choroba, mimo braku znaków ostrzegawczych. W wielu przypadkach ignorujemy znaki, które wysyła nasz organizm.

Doskonale zdajemy sobie sprawę, że stres ma swoje zalety jak i wady. Z ostatnich badań wynika jednoznacznie, że nagromadzone codzienne stresy, szkodzą ludziom niemal tak samo jak jedno poważne traumatyczne wydarzenie. Dlaczego, mimo tak szerokiej wiedzy i informacji na ten temat, które wyskakują z każdego możliwego miejsca, wciąż zdajemy się ignorować istotę tego problemu?

„Nie paliłam papierosów, nie nadużywałam alkoholu, dobrze się odżywiałam. Panie Doktorze, dlaczego zachorowałam na raka?”

Nie jeden raz lekarze onkolodzy mierzą się z podobnym pytaniem. Tym trudniej o odpowiedź, kiedy okazuje się, że pacjent faktycznie nie stosował używek, a wręcz dobrze dbało zdrowie. Po głębszej analizie, okazuje się często, że pacjenci żyli w chronicznym stresie. To nie musi być wielka trauma. Wręcz przeciwnie – to wiele różnych kłopotów, które towarzyszą nam w każdej chwili i zaprzątają nam głowę od świtu do zmierzchu.

Jak działa stres?

Stres jest reakcją naszego ciała na stawiane mu wymagania. Im trudniejsze do pokonania, tym reakcja organizmu staje się silniejsza.  Krótkotrwały stres bywa korzystny dla organizmu. Powoduje wydzielanie hormonów stresu, czyli adrenaliny oraz kortyzolu, które zwiększają możliwości naszego organizmu w sytuacji zagrożenia. Dzięki temu słyszymy o nieprawdopodobnych historiach, w których ktoś podniósł samochód, czy uciekł przed watahą psów, co w przypadku normlanych warunków byłoby niemożliwe. To co jest dla nas szczególnie szkodliwe to stres długotrwały. Większość chorób spowodowana jest obniżeniem odporności. Nie zastanawiamy się nad tym, że podwyższony poziom kortyzolu (mający miejsce w sytuacjach stresowych) sprawia, że obniża się produkcja białych krwinek i przeciwciał. Nasz organizm staje się bezbronny wobec czynników chorobotwórczych, a my coraz częściej i mocniej podupadamy na zdrowiu. Jeśli przyjrzymy się bliżej liście chorób będących następstwem chronicznego stresu, prawdopodobnie będziemy bardzo zaskoczeni.

Na liście chorób znajdziemy: schorzenia układu krążenia oraz serca, bóle głowy, bóle mięśni, schorzenia układu pokarmowego, duszności, otyłość, problemy z cyklem miesiączkowym, a nawet bezpłodność, cukrzyca, bóle kręgosłupa, osteoporoza, problemy ze skórą, wypadanie włosów, a także… nowotwory. Z badań naukowców z Uniwersytetu w Bergen w Norwegii wynika, że osoby, które w testach wykazywały dużą nerwowość, o 25% częściej chorowały na raka związanego z nieprawidłowym działaniem układu immunologicznego, szczególnie na chłoniaki i nowotwory skóry.

Przewlekły stres może podstępnie zrujnować organizm, nie dając przy tym długo żadnych widocznych objawów. Każdy człowiek ma swój „limit", po przekroczeniu którego pojawiają się pierwsze oznaki chorobowe. Zdarza się także, że pojawia się poważna choroba, mimo braku znaków ostrzegawczych. W wielu przypadkach ignorujemy znaki, które wysyła nasz organizm. Dopóki nie uniemożliwiają nam codziennego funkcjonowania, leczymy się na własną rękę, bądź całkowicie staramy się nie reagować. Nigdy nie wiadomo, kiedy skończy się wytrzymałość organizmu. Początkowo odwracalne objawy przeradzają się w trwałe stany chorobowe. Patrząc w przeszłość, warto sobie przypomnieć ile razy unikaliśmy zwolnienia lekarskiego, aby nawet na chwilę nie wypaść „z obiegu”. Dopiero kiedy dosięgnie nas poważna choroba, żałujemy tych wszystkich chwil, kiedy mogliśmy bardziej się o siebie zatroszczyć.

Kto jest najbardziej narażony na stres?

Stres jest plagą naszych czasów i współczesnego stylu życia. Ciągła presja, pośpiech, niezliczone obwiązki. Dokładając do tego siedzący tryb życia, małą bądź znikomą aktywność fizyczną oraz odrzucenie relaksu na rzecz kariery – w efekcie otrzymujemy alarmujące statystyki chorobowe. Stres i jego negatywne skutki nie wybierają konkretnego wieku, jednak problem dotyczy zwłaszcza mieszkańców dużych miast. Do zawodów szczególnie narażonych na stres należą zawody o dużej odpowiedzialności osobistej: pilot, strażak, lekarz, pielęgniarka. Wszystkie zawody misji społecznej, a także te, które opierają się na kontakcie z drugim człowiekiem. Źródłem przewlekłego stresu mogą być także ciężkie lub przewlekłe choroby, zarówno nasze jak i naszych najbliższych. Trudne sytuacje finansowe np. kredyty, długi, praca np. zagrożenie zwolnieniem czy nadmiar obowiązków, a nawet brak perspektyw na dalszy rozwój.

Jak radzić sobie ze stresem?

Zdając sobie sprawę z powagi sytuacji, powinniśmy pochylić się głębiej nad naszym zdrowiem. Wyeliminowanie stresu, może pomóc nam wyjść obronną ręką z wielu schorzeń. Żyjemy w takich czasach, kiedy samo zanieczyszczenie powietrza, jakość spożywanego pożywienia czy czynniki genetyczne, zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia chorób. Tym bardziej, powinniśmy troszczyć się o własne zdrowie psychiczne, nie ułatwiając chorobom dostępu do naszego życia.

Wielu specjalistów, lekarzy, psychologów publikuje rady dotyczące radzenia sobie ze stresem. Zazwyczaj, wiele z takich rad, spotyka się z dystansem i śmiechem. To bardzo przykry znak, pokazuje jednoznacznie jak mało dbamy o własne zdrowie psychiczne i jak odpychamy od siebie możliwości, które jak się okazuje – wcale nie nalezą do skomplikowanych. Nie warto oczekiwać gotowych recept na szczęście. Najważniejsze to małymi krokami, dojść do etapu, na którym wskazówki, które Państwu przedstawiamy, staną się codziennością. Przede wszystkim zaś – nie ignorujmy najmniejszych znaków naszego organizmu, im wcześniej zareagujemy, tym dłużej będziemy cieszyć się życiem.

12 kroków do reedukacji stresu wg Connie Stetler, trener osobisty

1. Weź codziennie przynajmniej sześć głębokich oddechów, dzięki czemu rozluźnisz ciało i oczyścisz umysł.
2. 
Wykonuj 3-4 razy w tygodniu ćwiczenia, które przyśpieszą puls. Jakie? Na przykład szybki spacer lub kilka rundek w górę i w dół po schodach,
3. 
Codziennie daj kilkanaście pocałunków dziecku lub domowemu zwierzątku. Kluczowym słowem jest tu „daj”. My, ludzie, zazwyczaj bierzemy, ale gdy dajemy, redukujemy nagromadzony stres.
4. 
Dwa, trzy razy w tygodniu wykonuj przez kilka minut ćwiczenia siłowe, na przykład podnoś ciężary, ruszaj się, napinaj mięśnie.
5. 
Sypiaj po osiem godzin dziennie.
6. 
Spożywaj każdego dnia dziewięć porcji owoców i warzyw, tych „smacznych lekarstw”. Mięso i produkty nie mają tej zalety.
7. 
Dwa razy dziennie zrezygnuj z czegoś, co mogłoby cię zestresować. To dużo mniej stresujące niż decyzja na „tak”, skutkująca przepracowaniem lub wypaleniem.
8. 
Dziesięć razy na dzień pomyśl sobie o czymś miłym. Pozytywne nastawienie wspaniale zmniejsza stres, pozwalając nadziei przebić się do przeciążonego umysłu.
9. 
Pięć razy dziennie serdecznie się pośmiej. Naukowcy zaczynają powoli odkrywać, że jak stwierdził kiedyś mędrzec, śmiech to naprawdę dobre lekarstwo.
10. 
Raz, dwa razy na dzień posiedź sam w ciszy przez kilka minut. Przypomnij sobie, że masz niebiańskiego Ojca, który się tobą opiekuje.
11. 
Pij codziennie osiem szklanek wody. Nie soku owocowego, nie napoju gazowanego, nawet nie mleka sojowego. Wody. Dlaczego? Bo to ona przede wszystkim daje zdrowie. Czysta woda oczyszcza i nawilża organizm, a także wypłukuje toksyny.
12. 
Przynajmniej raz dziennie powiedz bliskiej osobie, że ją kochasz. Wyrażanie miłości może uspokoić zestresowane serce.