Recenzja "Świat na żółto. 23 małe odkrycia, które uratowały mi życie" Espinosa Alberta

17/05/2016 - 13:30

Są takie książki, obok których nie da się przejść obojętnie. Wpadają w oko, kuszą od pierwszej chwili, zwężają źrenice i zmuszają do sięgnięcia właśnie po tę konkretną i żadną inną. Jedną z takich książek jest Świat na żółto. 23 małe odkrycia, które uratowały mi życie. Wchodząc do księgarni, z całkowitą pewnością mogę stwierdzić, że koło tej książki nie przejdą Państwo obojętnie. Jest to historia Alberta Espinosy. I ani pozytywna krzykliwie żółta okładka, ani intrygujący tytuł nie jest tu tak ważny jak treść. Polecamy ją Państwu, ponieważ jest to książka nieprzeciętna, bogata w wiele wartości i motywująca do życia.

Świat na żółto nie jest lekką książką. Jest zbiorem porad/wskazówek/lekcji napisanych przez dorosłego mężczyznę, który w wieku czternastu lat zachorował na nowotwór. W pierwszych słowach książki pisze: „Urodził mnie rak”. Autor twierdzi, że dzięki chorobie nauczył się prawdziwie doceniać życie. I choć dla zdrowego człowieka takie rady mogą wydawać się abstrakcyjne i naiwne, to pisarz ubiera je w wyjątkowe słowa i szpitalne historie, które zestawia z rzeczywistością przeżywaną przez ludzi poza szpitalem. Dzięki temu, czytelnik otrzymuje obie perspektywy i lepiej jest w stanie zrozumieć to, co Albert pragnie mu przekazać. 

Czy można szczerze być pozytywnym chorując na nowotwór? Czy to kolejna pozycja, która kreuje złudne przekonanie, że nawet mimo raka można być po prostu kochającym życie szczęśliwym człowiekiem? Nie da się nie uwierzyć Albertowi choćby po pierwszym zdaniu, które wprowadza nas w jej magiczny świat. Tłumaczy jednocześnie czytelnikowi: "muszę powiedzieć o raku w pierwszym rozdziale, ponieważ w dalszej części książki wyjaśnię, jak to, czego mnie nauczył, pomogło mi żyć." Książka jest naprawdę niesamowita, warto dzielić się z nią zarówno z osobami, które chorują, ale także i z bliskimi wspierającymi. Jednocześnie jest pięknym prezentem dla osób zdrowych, aby mogły poznać perspektywę z punktu widzenia kogoś, kto chorował, a wciąż kocha i kochał życie, a jego pozytywne myślenie zaraża obecnie cały świat.
Pod tym linkiem mogą Państwo przeczytać pierwsze strony książki i ocenić, czy jest to coś w co warto zainwestować swój czas: http://www.znak.com.pl/wirtualnaksiazka,id,4634


Urodził mnie rak. Lubię słowo "rak". Podoba mi sie nawet słowo "guz". Może to zabrzmi przerażająco, ale moje życie zostało związane z tymi dwoma słowami i lubię je głośno wypowiadać, wykrzykiwać na cały głos. Uważam, że dopóki ich się nie wypowie, nie uczyni się ich częścią swojego życia, trudno je zaakceptować.

Postanowiliśmy wybrać dla Państwa najpiękniejsze cytaty z książki, zdając sobie sprawę jaką siłę motywującą mają w sobie:

"Czasami od podążania jakąś ścieżka ważniejsze jest porzucenie jej, wybranie innej i uświadomienie sobie, że istnieje więcej dróg prowadzących tam, dokąd chcemy dojść. Nie osądzaj, unikaj myślenia, że wiesz wszystko najlepiej. Każda ścieżka może być dobra; tylko musi być wynikiem konkretnej decyzji".

"Najważniejsze w życiu jest to, żeby wiedzieć, jak powiedzieć "nie"".

"Chwile" to nasze największe skarby. Składają się na to, czym jesteśmy".

"Czasami jesteśmy tak bardzo skupieni na sobie samych, na własnych problemach, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, że za chwilę dokonamy największego odkrycia w swoim życiu".

"Każdego dnia zadaj pięć dobrych pytań"

"Ludzie czasami zapominają, że jesteśmy konsekwencją tego, co przeżyliśmy w dzieciństwie i okresie dorastania, że jesteśmy produktem wielu chwil. I czasami odgradzamy się od nich murem, choć powinniśmy otworzyć dla nich szeroko drzwi".

"Marzenia są północą; kiedy się spełnią, musisz skierować się na południe".

"(…) wczesne ranki zbliżają ludzi tak bardzo, że człowiek nabiera odwagi, by wyznać swoje pragnienia i skrywane marzenia. Potem przychodzi dzień, a wraz z nim… wraz z nim… czasem przychodzi żal".

"(…) zaufaj osobie, którą się stałeś. Szanuj swoje przeszłe ja."