Rak płuc od dwóch lat jest głównym zabójcą kobiet. Niestety panie same go sobie fundują, paląc papierosy. Jeszcze niedawno, pierwsze miejsce na liście zgonów u kobiet, zajmował rak piersi. To się zmieniło. Pojawił się nowy, niebezpieczny sprawca, który zabija Polki – rak płuc. Co takiego się stało, że kobiety zaczynają chorować na nowotwór?

Rozwiązanie tej zagadki jest proste. Na raka płuc chorują głównie panie urodzone w latach 40. W połowie minionego stulecia, nikt nie mówił o profilaktyce, lekarze nie ostrzegali o szkodliwości palenia. Papieros był wszechobecny – w domu, w pracy, kawiarniach. Mało który palacz, w latach 50., miał świadomość, że wypalając jednego papierosa, wprowadza do organizmu 4 tys. związków chemicznych, z czego wiele rakotwórczych, np. tlenek węgla, polon-210, cyjanowodór, amoniak.

Dziś w dobie mediów elektronicznych, wiedza jest na wyciągnięcie ręki, ale niestety rozsądek wciąż śpi. Dlatego drugą grupą ryzyka jest młodzież. Od kilku lat rośnie liczba palących dziewcząt i niestety w związku z tym rak płuc zaczyna zabijać także młode kobiety, nawet 40-latki.

Cichy zabójca

Ryzyko wystąpienia tego nowotworu jest uzależnione od ilości wypalanych papierosów w ciągu doby oraz od czasu trwania nałogu. Rak płuca długo nie daje żadnych objawów, dlatego pacjentki zbyt późno zgłaszają się do lekarza, kiedy choroba jest już bardzo zaawansowana.

Tych symptomów nie należy lekceważyć:

– przewlekły kaszel, który pojawił się u osoby dotychczas nie kaszlącej
– krwioplucie
– ból w klatce piersiowej
– duszność
– świszczący oddech
– częste zapalenia płuc lub zapalenia oskrzeli
– chrypka trwająca ponad 2 tygodnie
– utrudnione połykanie

Związek między paleniem, a powstawaniem nowotworów jest udowodniony. Substancje toksyczne zawarte w dymie papierosowym uszkadzają DNA – w ten sposób powstają błędy genetyczne i mutacje, sprzyjające rozwojowi nowotworów. Co więcej dym szkodzi także komórkom – niszczy ich mechanizmy naprawy, w efekcie komórka staje się bezbronna, niezdolna do korygowania błędów, jakie w niej zachodzą.

Zaawansowanego raka płuc można wykryć, wykonując rtg klatki piersiowej. Zmiany niewidoczne na zdjęciu radiologicznym są diagnozowane, dzięki badaniu tomograficznemu i PET-CT. Palenie, zostało uznane przez Światową Organizację Zdrowia WHO za chorobę wywołaną uzależnieniem.

Kobietom trudniej?

Rzucenie nałogu kobietom przychodzi trudniej, niż mężczyznom – wynika z badań przeprowadzonych przez Ośrodek Zdrowia Kobiet w Yale. U mężczyzn najtrudniejsze do przezwyciężenia są biologiczne objawy głodu nikotynowego. Natomiast kobiety palą by radzić sobie ze stresem, czy kontrolować wagę. Dlatego trudniej im zdecydować się na terapię antynikotynową. Jeśli już podejmą taką decyzję powinny przygotować sobie strategię działania.

Przede wszystkim włączyć do rozkładu dnia ćwiczenia fizyczne. To pozwoli zminimalizować ryzyko przytycia. Do terapii antynikotynowej warto zaangażować kogoś bliskiego. Będzie wsparciem w stresujących sytuacjach. Należy unikać miejsc i sytuacji kojarzących się z paleniem. Głód nikotynowy w pierwszych tygodniach po odstawieniu papierosów, pozwolą zniwelować dostępne na rynku substytuty.

Dla zdrowia i urody

Skóra palących kobiet jest cieńsza i starzeje się szybciej. Dzieje się tak, ponieważ zmniejsza się ilość włókien kolagenowych i elastyny. Dym tytoniowy uwalnia wolne rodniki, które niszczą komórki. Właśnie dlatego skóra osoby palącej jest szara, matowa, traci elastyczność, pojawiają się na niej przebarwienia i brązowe plamy. By doprowadzić ją do stanu sprzed okresu palenia potrzeba 5 lat!

Substancje smoliste zawarte w papierosach powodują także żółknięcie zębów, częściej osadza się na nich kamień nazębny, który zwiększa podatność zachorowania na paradontozę. Oprócz wymienionych skutków palenia, pozostaje nieprzyjemny zapach ubrań, włosów, jamy ustnej. Nie jest go w stanie zniwelować nawet najbardziej drogi kosmetyk.

Korzyści wynikające z rzucenia palenia:

  • po pół godzinie – stabilizuje się ciśnienie tętnicze krwi,
  • po dobie – zmniejsza się ryzyko ostrego zawału mięśnia sercowego,
  • po 2-12 tygodniach – poprawia się kondycja fizyczna,
  • po 5 latach – ryzyko zachorowania na raka płuc zmniejsza się o połowę,
  • po 10 latach – ryzyko zachorowania na chorobę niedokrwienną serca jest takie samo, jak u osoby, która nigdy nie paliła,
  • po 15 latach – ryzyko zachorowania na raka płuc, jest takie samo, jak u osoby, która nigdy nie paliła.
PODZIEL SIĘ
Następny artykułHipertermia w leczeniu onkologicznym

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here